Lata osiemdziesiąte XX wieku to dla Polski czas trudnych decyzji Polaków. W 1980 roku na fali wielkich strajków powstał pierwszy od lat niezależny od władzy ludowej związek zawodowy, znany pod nazwą Solidarność We Wrocławiu strajkowała wówczas słynna zajezdnia przy ul. Grabiszyńskiej, a protesty rozlały się także na inne dolnośląskie miasta.

Dnia 13 grudnia 1981 roku ogłoszono wprowadzenie stanu wojennego i Solidarność uległa delegalizacji. Działacze, którzy nie zostali aresztowani, przeszli do podziemia, które wspierało wielu studentów, w tym studentów DA Dominik.

DUSZPASTERSTWO W PODZIEMIU

Po 1975 roku w historii duszpasterstwa zaczyna się pewna luka. Aż do początków XXI wieku nie były tam prowadzone jakiekolwiek kroniki, a jeśli takowe były, nie mamy o nich żadnych informacji. Od 1976 do 1981 roku w Dominiku działał o. Wiesław Paździor OP, który zmarł w trakcie swej posługi w duszpasterstwie. Dominik został wówczas przejęty przez o. Ludwika Wiśniewskiego OP, który doprowadził w jego łonie do znaczących zmian.

Ojciec Ludwik wyznawał ideę walki bez przemocy i w tym też duchu kształcił swoich wychowanków. Sądził. że gdy Polska uwolni się od komunistów, konieczne będzie,  aby ta posiadała ona odpowiednio ukształtowane intelektualnie i duchowo elity. Zwracał uwagę na społeczny charakter Ewangelii, dążąc do tego, aby chrześcijanie w nowej Polsce byli aktywnymi społecznie jednostkami, które będą zmieniały Polskę na lepsze.

DUSZPASTERSTWO W PRAKTYCE

Czytając historię DA, możemy zauważyć uniwersalność pomysłów i działań ówczesnych duszpasterzy. Niewiele osób pewnie wie, że liczne z obecnie proponowanych przez duszpasterstwo akcji ma swój początek w latach 80. 

Za czasów ojca Ludwika, w październiku 1982 roku. stworzono „siódemki”. Nieco wcześniej, bo w lutym tego samego roku, wprowadzono wieczorną Mszę akademicką, jednak Msze poranne okazały się lepszym pomysłem. Także w czasach ojca Wiśniewskiego powstały rekolekcje na dobry początek, do dziś organizowane na początku każdego roku akademickiego. Odbywały się spływy kajakowe, huczne sylwestry, grupki formacyjne, wieczory dla zakochanych oraz piesze pielgrzymki na Jasną Górę. 

Ojciec Ludwik zapoczątkował także obozy integracyjne dla studentów, znane pod nazwą Białego Dunajca i odbywające się każdego lata. Duszpasterstwo w tym czasie miało być nie tyle „bezpieczną przystanią”, w której wszyscy mają się czuć możliwie komfortowo, ale raczej miejscem prawdziwego, szczerego spotkania i dialogu.

W latach osiemdziesiątych rozpoczęło się oczyszczanie piwnic Starego Refektarza z wielu ton ziemi i zaczęto tam przenosić duszpasterstwo, co zakończyło się w latach dziewięćdziesiątych. 

Lata osiemdziesiąte to czas wielu spotkań z różnymi ludźmi, specjalistami z różnych dziedzin, dzięki którym studenci mogli poszerzać swoje horyzonty. Ojciec Ludwik przymykał oko na konspiracyjną działalność swoich studentów, a gdy zachodziła taka potrzeba, próbował przekonywać ich do rezygnacji z metod walki, które uznawał za błędne.

Istotną inicjatywą tamtych lat były tygodnie społeczne, które ojciec Ludwik organizował wraz ze studentami w kościele św. Wojciecha co roku, po Wielkanocy. Duszpasterstwo akademickie tamtych lat było wyraźnie nastawione na formowanie ze studentów osób aktywnie angażujących się w życie społeczne w Polsce, a jednocześnie szczycących się dojrzałą wiarą, silnym kośćcem moralnym oraz, jeśli zechcą, wiodących szczęśliwe życie w małżeństwie.

Artykuł powstał na podstawie książki prof. Bożeny Szaynok pt. Duszpasterz. Rozmowy z ojcem Ludwikiem Wiśniewskim, Kraków 2012.

Dariusz Gołębiewski